- Jak to za godzinę ?!
- Tak to...- powiedział to z łobuzerskim uśmieszkiem
- Ale ja...nie zdążę wszystkich rzeczy spakować !
- I się zaczyna...
- Co, co się zaczyna ?!
- Kobiece marudzenie o ciuchach !
- Wcale nie ! To nie w moim stylu !
- Każda kobieta tak ma !
Nie dyskutowałam dalej i tylko go szturhnęłam w ramię.
- Germanie...!
- Co ?!
- Marsz do łazienki po moje kosmetyki !
- Co ?!
- to co slyszałeś !!!
Po tych słowach poszedł do pomieszczenia, myślałam, że po kosmetyki ale nie miał w ręce mojego kuferka ! Ręce miał zaplacione z tyłu chciałam sprawdzić co tam ma ale nie pozwolił mi ! Wtedy wziął ręce do przodu i zobaczyłam szklankę z wodą ! Mężczyzna wziął ją do góry, i już myślałam, że mnie obleje, zaczął pić tą wodę !
- Co robisz ?
- piję wodę nie widać ?
- widać, widać ... ale idź lepiej już po kosmetyki !
- Nie mogę ich znaleźć !!!
- Ta...Yhm ! LEŃ z ciebie i tyle !
Po 30 minutach byłam już gotowa dlatego pojechaliśmy już tylko do hotelu mojego towarzysza po jego walizkę i odrazu na lotnisko.
- German boję się !
- Spokojnie ... Violetta to wspaniałe dziecko !
- GERMAN !!! Nie tego ! Samolotu ! A co jeśli spadniemy ?!
- Angie ty mówisz naprawdę ? - można było zauważyć, że ya sytuacja go bardzo bawiła ! - spokojnie...lecę nim bardzo często i ladal żyje !
- Ok, ok
German poszedł po bilety na nasz samolot a ja czekałam rozmyślając jak teraz będzie wyglądać moje życie ... z rozmyśleń wyrwał mnie głos bruneta z którym miałam lecieć na drugi koniec świata !
- mam bilety ! Możemy już iść do samolotu !
Po czym zabrał moją walizkę.
- German oddaj mi Moją walizkę !
- Nie ! To ja jestem mężczyzną !!!
Jest przystojny , miły i jest gentelmenem !!! Angie !!! O czym ty myślisz ?! To twój szwagier !!!
- Proszę ! - człowiek o którym nie powinnam myśleć dał mi wejść do samolotu.
- No to ruszamy !!!
Krzycząc to German złapał mnie w pasie jednocześnie opierając głowę na moim ramieniu. Szczerze mowiąc podobało mi się to ale był to mój szwagier ! Była godzina 14.15 a ja już właśnie leciałam samolotem dla VIP-ów.
W tej chwili zadzwonił mi telefon.
- Pablo !
- Kto Angie ? - zapytał mój towarzysz
- Pablo ... mój przyjaciel !
- co z nim ?
- zdzwoni ...
- to odbierz
- i co mu powiem ? Byłam z nim umówiona dziś na 13 !
- powiedz że .... przepraszasz !
Wtedy odebrałam połączenie
- Hallo ?
- Angie ?! Stoję jak debil przed twoim mieszkaniem ! Gdzie jestes ?! Byliśmy przecież umówieni !!!
- Pablo ! Koniec ! Nie ma mnie w domu ! I narazie nie powiem gdzie jestem !
- co ?! Czemu ?!
Nie odpowiedziałam tylko zakończyłam połączenie !
Świetnie piszesz. Naprawdę nie wiem dlaczego ale jedno zdanie mnie rozbawiło
OdpowiedzUsuńAngie ?! Stoję jak debil przed twoim mieszkaniem !
I wyłącz wyrefikaję obrazkową
OdpowiedzUsuńOk. I dziękuję ;)
OdpowiedzUsuń